Wspomnienie
𝑱𝒐𝒉𝒏 𝑴𝒄𝑪𝒂𝒓𝒕𝒉𝒚: 𝑳𝒐𝒈𝒊𝒌 𝒘 ś𝒘𝒊𝒆𝒄𝒊𝒆 𝒎𝒂𝒔𝒛𝒚𝒏 🕊️ 𝐊𝐨𝐫𝐳𝐞𝐧𝐢𝐞 𝐢 𝐝𝐳𝐢𝐞𝐜𝐢ń𝐬𝐭𝐰𝐨 (𝟏𝟗𝟐𝟕–𝟏𝟗𝟒𝟒) John McCarthy przyszedł na świat 4 września 1927 roku w Bostonie, jako syn irlandzkiego imigranta i litewskiej Żydówki. Dorastał w cieniu Wielkiego Kryzysu, w domu przesiąkniętym radykalnymi ideami społecznymi. Rodzina, szukając ratunku dla chorowitego syna, przeniosła się do Kalifornii. Tam młody John objawił swój geniusz – jako samouk opanował podręczniki akademickie do matematyki tak biegle, że po przyjęciu na Caltech pozwolono mu pominąć pierwsze dwa lata studiów. 🕊️𝐄𝐝𝐮𝐤𝐚𝐜𝐣𝐚 𝐢 𝐩𝐨𝐬𝐳𝐮𝐤𝐢𝐰𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐝𝐞𝐟𝐢𝐧𝐢𝐜𝐣𝐢 (𝟏𝟗𝟒𝟓–𝟏𝟗𝟓𝟔) Po doktoracie z matematyki na Princeton w 1951 roku, McCarthy zaczął zadawać pytania, które wykraczały poza czyste liczby. Choć wychowany w ateistycznej rodzinie (co podtrzymywał przez całe życie, ufając jedynie potędze logiki), szukał „duszy” w maszynach. W 1955 roku, przygotowując propozycję konferencji w Dartmouth, ukuł termin „Sztuczna Inteligencja” (Artificial Intelligence). Chciał w ten sposób nadać ramy nowej dyscyplinie, która miała sprawić, by maszyny rozwiązywały problemy zarezerwowane dotąd dla ludzkiego umysłu. 🕊️ 𝐄𝐫𝐚 𝐰𝐢𝐞𝐥𝐤𝐢𝐜𝐡 𝐨𝐝𝐤𝐫𝐲ć (𝟏𝟗𝟓𝟖–𝟏𝟗𝟕𝟏) W 1958 roku, pracując na MIT, stworzył LISP – język programowania, który stał się „łacyną” badaczy AI na kolejne dekady. To on wymyślił mechanizm garbage collection, uwalniający programistów od ręcznego zarządzania pamięcią. Był też wizjonerem „podziału czasu” (time-sharing), wierząc, że komputery staną się kiedyś powszechnie dostępnym narzędziem użyteczności publicznej. Za te przełomy w 1971 roku odebrał prestiżową Nagrodę Turinga. 🕊️ 𝐒𝐭𝐚𝐧𝐟𝐨𝐫𝐝 𝐢 𝐝𝐳𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐜𝐭𝐰𝐨 (𝟏𝟗𝟔𝟐–𝟐𝟎𝟏𝟏) Przez blisko 40 lat budował potęgę Stanford Artificial Intelligence Laboratory (SAIL). Był intelektualnym gigantem, który mimo konserwatywnych poglądów politycznych w późniejszym życiu, zawsze zachowywał otwartość na naukowe wyzwania. Pozostawił po sobie słynne słowa, które do dziś definiują trudność jego misji: „𝑍 𝑐ℎ𝑤𝑖𝑙ą, 𝑔𝑑𝑦 𝑐𝑜ś 𝑧𝑎𝑐𝑧𝑦𝑛𝑎 𝑑𝑧𝑖𝑎ł𝑎ć, 𝑛𝑖𝑘𝑡 𝑗𝑢ż 𝑛𝑖𝑒 𝑛𝑎𝑧𝑦𝑤𝑎 𝑡𝑒𝑔𝑜 𝑠𝑧𝑡𝑢𝑐𝑧𝑛ą 𝑖𝑛𝑡𝑒𝑙𝑖𝑔𝑒𝑛𝑐𝑗ą”. 🕊️ Ś𝐦𝐢𝐞𝐫ć 𝐢 𝐦𝐢𝐞𝐣𝐬𝐜𝐞 𝐬𝐩𝐨𝐜𝐳𝐲𝐧𝐤𝐮 John McCarthy zmarł 24 października 2011 roku w swoim domu w Stanford w wieku 84 lat z powodu niewydolności serca. Odszedł zaledwie kilkanaście dni po Steve’ie Jobsie, choć w ciszy, bez blasku fleszy. Został poddany kremacji, a jego prochy pozostały pod opieką rodziny. Nie potrzebował marmurowego pomnika – jego nazwisko jest wyryte w każdym wierszu kodu napisanym w nowoczesnych językach programowania, które czerpią z jego wizji.